poniedziałek, 5 lipca 2010

Zlosliwosc losu , prace stoja w miejscu wiec chwale sie tym czego remontowac nie trzeba. ..


Mialam na dzis wielkie plany. Wstepnie oszlifowany stolik i pomalowany juz niciak czekaly na dokonczenie. W ogrodzie Hortensje mialy dostac troche torfu, swierki spodziewaly sie odchwaszczania. Nowo powstala barierka na ganku miala byc moimi raczkami oszlifowana i pomalowana. Poza tym codzienne sprawy typu pranie sprzatanie ,gotowanie i przede wszystkim opieka nad moim oseskiem;). A jutro mieslimy jechac na wioche do mojej siostry, jagody grzyby i tym podobne atrakcje.
I tak rano po kawce u sasiadki , dzierzac w rekach baniak z nawozem do szlam w kierunku Magnolii, przeszlam jakis 3 metry i runelam jak dluga wykrecajac noge w kostce. :(( Ból byl taki,ze nie moglam sie podniesc z ziemi a przed oczami mialam mroczki i wrazenie ze za moment zemdleje. Dodam ,ze bylam sama z oseskiem wiec panika, ze Stach w domu, ja przed domem, na dodatek prawie nieprzytomna , na czworaka i nikogo kto pomogl by mi dostac sie do domu.Starsza latorosl na wychodnym u kolezanki. Ostatecznie na kolanach dostalam sie do domu , kostka jak balon. Ale to nie pierwsze skrecenie w moim zyciu, wiec znam ten bol.Zadzwonilam po core. potem do meza i tak dzien spedzilam lezac na sofie. O chodzeniu nie ma mowy, ledwo daje rade o kulach. Tak wiec wszelkie sprawy remontowe poszly poki co na bok. Chodzenie po lesie w celu zbieranie runa lesnego tez marnie widze....
Dlatego dzis pochwale sie moimi dzieciakami. Corcia ostatnio szaleje ze zdjeciami, organizuje sobie rozne "sesje", i oto ich efekt.






A jak sie chwalic to na calego. Oto najmlodszy osobnik naszego stada Stachu :)
(nie organizuje sobie sesji, zdjecia robi starsza siostra :))



No to moze jeszcze kilka fragmentow z mojego ogrodka, rozlinki sa mlode , bo dopiero w tym roku zaczelam moja zabawe z opgrodkiem.





Wszystkim zycze zdrowka , usmiechu i sloneczka . :))

6 komentarzy:

  1. A ja życzę szybkiego powrotu do chodzenia na 2 nogach bez wspomagania ;-P Córa piękna a młodszy słodszy :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj współczuję Ci , wiem co to znaczy skręcona kostka, ciągle mnie to prześladuje , podobno to jakiś wrodzony "talent":)
    Córcię masz piękną:)Ten mały chochlik też rewelacyjny!!
    Pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. No, kochana, bólu nie zadroszczę. A dzieciaki super !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka zycze.
    Córcia niezwykle fotogeniczna.
    Synuś słodziak
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje ,że nółżka już sprawna i nie ma problemu z codziennymi obowiązkami. Wesoło tam u Was.

    Zdjęcia córki zachwycają.

    Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm, córcia jak modelka, piękna dziewuszka :-), synek figlarny i uroczy blondasek :-). Skręcenia długo bolą :-(, ale mam nadzieję, ze już dużo lepiej, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń