środa, 24 listopada 2010

SZLACHETNA PACZKA



Mam nadzieje , ze nie rozpętam jakiejs niemilej dyskusji,bo z doswiadczenia wiem ,ze czesto rozmowy o pomaganiu zbiegaja z głównego toru i konczą sie niezbyt miłą wymianą zdań i opini na temat tego czy pomagac czy tez nie. Chcialam zwrócić Waszą uwage na tę formę pomocy. W zeszłym roku tylko obserwowalam całą akcje, a w tym roku postanowilam czynnie sie do niej włączyć. Udało mi sie namowic do wspolnego zorganizowania paczki czlonkow mojej rodziny i kilkoro przyjaciół. Być moze ktos z was rowneiz zechce przyłaczyc sie do akcji i wraz z przyjaciolmi zorganizujecie pomoc dla wybranej przez siebie rodziny. Zachecam do odwiedzenia strony www.szlachetnapaczka.pl
Wierze, ze znajdą sie wsród Was osoby o wielkim sercu chętne do pomocy. Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplo :)

Pozwole sobie na dopisek . Pieknie o calej akcji napisala na swoim blogu Kerry Marta Mysle ,ze powiedziala wszystko co powiedziane byc powinno. Ja nie umialabym tego tak ładnie opisac :) Byloby wspaniale gdyby Szlachetną Paczkę udalo sie rozreklamowac wsrod blogerek i przekonac wiele osob do slusznosci i do checi udzialu w tej akcji

Ach , i musze jeszcze cos dopisac. po przeczytaniu posta u Marty i komentarzy pod nim troche mnie naszlo na gadanie. Ktos napisal ze za wybudowany najwiekszy w Europie pomnik Chrystusa Krola moza wykarmic wiele dzieci .... to prawda , niestety straszna prawda. Pieniadze rozchodza sie na pomniki , na Swiątynie opatrznosci i inne z przeproszeniem duperele!!! mam nadzieje, ze nie obraze niczyich uczuc... ale az mnie trzesie jak slysze o milionach wydanych na te bzdury, a tymczasem w XXIwieku dzieci chodzą głodne.... ludzie nie mogą sie leczyc bo nie stać ich na leki , albo spią na podlodze bo nie stac ich na zakup kanapy....czesto muszą sie utrzymac z glodowych pensji , gdzie po oplaceniu czynszow i prądu pozostaje 200 czy 300zl na zycie na caly miesiąc....
Mnie tez sie zdarzalo bywac w trudnej syutuacji , do tej pory sie zdarza...ale zawsze staram sie dzielic tym co mam . Mimo ,ze spotkaly mnie sytuacje kiedy zostalam zwyczajnie naciągnięta i oszukana. Ale coz, takie zycie, pomagam dalej i będę to robic, bo wierze,ze moja pomoc trafi w odpowiednie ręce

4 komentarze:

  1. no dobra .zapisze niec bedzie na twoja odpowiedzialonosc i tyle

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesławo wcale nie powinnaś mieć obaw. to wspaniała akcja i wielkie brawo dla ciebie za pisanie o tym. Takie same rozterki miałam pisząc kilka dni temu o tej akcji na swoim blogu. Odzew jednak był wspaniały, taki prawie łańcuszkowy w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Pozdrawiam Cie cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Halinko
    1 Mam nadzijee,ze udalo mi sie Ciebie przekonac do tej formy pomocy :)
    Marto , jak ja sie ciesze, ze ty tez popierasz tę akcje , a najbardzi9ej sie ciesze ze bierzesz w niej udzial :))Pieknie to wszystko opisalas na swoim blogu i pozwole sobie podlinkowac Twojego posta. Dziwne ,ze wczesniej go nie przeczytalam ....

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 % popieram co napsialas! "Mimo ,ze spotkaly mnie sytuacje kiedy zostalam zwyczajnie naciągnięta i oszukana. Ale coz, takie zycie, pomagam dalej i będę to robic, bo wierze,ze moja pomoc trafi w odpowiednie ręce".
    Mysle, ze w tym roku znalazlam TE Rodzine w Szlachetnej paczce! Wszystie znaki na niebie na to wskazuja!! Pomoc mojej Rodzinki trafi we wlasciwe rece a My znajdziemy wyjatkowy i cieply dom!
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń