czwartek, 17 lutego 2011

Dzień Kota





Dziś Dzień Kota wiec czas przedstawić kocich mieszkańców mojego domu.
Jej wysokość Jadwiga , zwana Jadzką :



Jadzia jest z nami chyba 5 lat. Miała być kotem mojej siostry , ale przyjechaa do mnie bo u siostry był remont czy costam i miala przez chwile być u mnie. Była tak sliczna , drobnioutka , malutka, z ogonkiem jak ołóweczek , cudeńko po prostu.... szybko zakomunikowalam siostrzyczce ,ze Jadzia jest juz moja i nie oddam jej ... :) Dzikuska z niej była , niechetna do przytulania .... Jedynie miloscią darzyła naszego starszego kocura Stefana. Niestety Stefan 3 lata temu wyszedl i nie wrócił....Jadzia strasznie tesknila, zachowywała sie jak by była chora , i zaczęła sie przytulać .... do dzis jest straszną [rzylepą , wręcz jest nachalna...:)

Druga kocia historia to Gienio(to dziewczynka) zwana Black Cat... Znaleziona w Gdyni ,na stacji benzynowej przy bardzo ruchliwej ulicy, probowqal ja rozszarpac pieseczek w typie amstafa czy innego diabelstwa;) Dobrą godzine przekonywalismy ją zeby zechciala wyjsc spod kontenera na smieci gdzie sie schowala , byłam pewna ,ze jesli tam zostanie to szybko straci zycie pod kolami samochodu...


Milego dnia wszystkim zycze :)powiedzcie cos milego Waszym kotom ode mnie :))

20 komentarzy:

  1. Śliczne kociny!
    Mojego kota nie ma niestety już od roku:-(((
    Ale niezależnie od tego uwielbiam wszystkie koty i życzę im z okazji święta radości w ich kocim życiu;-)))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są Twoje koty:) Podrap je za uszkami ode mnie:) Cudnie, że to czarne szczęście uratowaliście:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I Jadzia i Gienio są fantastyczne, piękne i bardzo miluśińko wyglądają :))) pozdrawiam kociaki i ich właścicieli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. urocze są te Twoje kociaki :)
    i jak widać lubią się fotografować
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Super masz koty. Pozdrowienia od mojego Bonifacego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądają Twoje koty na oknie;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne kocie historie i świadczą o wielkiej miłości kota do człowieka i odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham koty jak żadne zwierzęta i one mnie kochają . Mam w domu dwa- nawet podobne kolorem do Twoich. Moją Megi wykarmiłam z dwójką jej rodzeństwa wentylkiem i mlekiem bebiko, gdy jej matka zginęła w tydzień po porodzie. Razem z mężem płakaliśmy za naszą dziewczynką i walczyliśmy o życie kociąt. Karmione były co 3 godziny- w nocy również- przypomniały nam się wtedy lata młodości, gdy nasze dzieci były małe. Wszystkie kocięta przeżyły i poszły w dobre ręce.W zamian za nie w domu pojawił się Dzikus- dziki kot przygarnięty z ulicy, który był tak dziki, że początkowo musiał siedzieć w klatce.Dziś jest największą przylepą, choć mąż wątpił, czy uda się go oswoić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczne kotki! Ja w domu mam tylko jednego, bardzo podobnego do Twojej Genio. Wariat z niego niesamowity, ale tez straszna przylepa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziekuje pieknie w imieniu moich kotow za wszelkie komplementy ;)
    Dusiu, tez mialam okazje ratowac noworodka.Moja siostra wsrod kilku nizywych slepych ktokow,(chyba zagryzionych ) znalazla jednego zywego, niestety mimo karmienia co 3 h masowania brzuszka , spania z cieplym termoforem po chyba 1,5 tygodnia wdało sie zapalenie płuc , prawdopodobnie malenstwo zchłysnęlo sie mleczkiem .... kicia byla za malutka zeby przezyc ta chorobe... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Serdeczności ode mnie i od Mrautak:) Niech się święci Dzień Kota :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie, że pomogłaś swojej kotce:) pewnie mają u Ciebie dobrze:)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne masz koty. Super razem wyglądają na parapecie;-)Masz dużo cierpliwości i samozaparcia że udało Ci się kociaka wyciągnąć spod kontenera. Ja swoje dochodzące koty próbuje przekonać do siebie ale coś mi to opornie idzie. Jak są przy misce to dadzą się pogłaskać,ale jak je wołam to nie przyjdą tylko uciekają. Ale tak myślę że są to koty obce i nie wiadomo jak były traktowane i może dla tego nie mają do mnie zaufania. Bo nasze gospodarskie koty to już od rana siedzą przed drzwiami i czekają na pełna michę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. oh ta jadzia i genia super by byly laski dla kiedrosa .kiedys bo on eunuszek jest niestety hehehe

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyróżniłam ten blog w zabawie. Szczegóły na mojej stronie. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne są;))Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne podusie, przepiękne!!! Kochane koteczki, dostojne i urocze! Niesiu !( bardzo mi się podoba to zdrobnienie;))zapraszam do siebie na herbatkę w wybranej filiżance! wstyd mi się zrobiło jak zobaczyłam Twoje pierwsze wytwory handmejdowe, pomyślałam: z czym ja do tak uzdolnionych "pierwiastek" !!!! ...ale moje po-tworki mnie chyba tak samo cieszyły jak Ciebie podusie...a zaaraaziłam się !!! tymi dłubankami!!! pozdrawiam i czekam u siebie, bo nie wiem, do której filiżaneczki nalać aromatycznej herbatki...a może kawki? uściski ;)))

    OdpowiedzUsuń