piątek, 1 lipca 2011

cukiernicze zapędy

Witajcie moi drodzy :) Dziekuje za przemiłe komentarze , cieszę się ,że pojawiły sie koljne osoby ,które zdecydowały sie zostać ze mną na dłużej :)

Niedawno mój synek obchodził trzecie urodziny. Z tej okazji zapragnął mieć tort samochód, a ja zapragnęłam pobawić się w cukiernika :))Jak to u mnie nie mogło obyc się bez przeszkód. Tort robiłam drugi raz w zyciu , pierwszy raz w marcu i był to samolot. Stachu zażyczył sobie auto w kolorze niebieskim.W tym celu zakupiłam lekier plastyczny biały i barwnik niebieski :) Niestety kiedy przystąpiłam do pracy okazało się że barwnik zniknął, prawdopodobnie go wyrzuciłam ( maluskie pudełeczko ,okolo1 cm srednicy)Białe auto kojarzyło mi się z karetką co wydało mi się mało wesołe jak na tort urodzinowy trzylatka :))Próbowałam masę zabarwić jagodami , ale bez powodzenia. Pozostało mi udać się do naszego wioskowego spozywczaka i szukac ratunku. Ratunek był tylko jeden , kolorowa posypka do ciast... okazała się calkiem ok. z resztą i tak nie miałam wyboru...Była też oczywiście akcja z masą do tortu , ubiłam śmietane, chciałam dodać truskawki i oczywiście mas się zważyła...więc cała zabawa od nowa, do sklepu po smietane , ubijanie itd... udało się. Solenizant zadowolony, goście tort zjedli, nic nie zostało , więc i cukiernik amator zadowolony:))

cukiernicze dzieło..


Dmuchanie świeczki :)



i radocha z prezentu :)))


21 komentarzy:

  1. Świetny tort, zapewne bardzo pracochłonny...wszystkiego dobrego dla jubilata!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto lat dla synusia :-) a torcik wyszedł fajny..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej! Toż to prawdziwe cukiernicze arcydzieło:)Zdolna ma trzylatek mamusię. Wszystkiego dobrego dla synka i mamy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego dobrego!
    Tort fajnie wygląda, na pewno był pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję, ale z Ciebie cukiernik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czego to się nie zrobi dla dziecka;-)
    Śliczne rozradowane pycho ma twój mężczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zjadłabym trochę Twojego dzieła. Pysznie wygląda, a prezent bardzo praktyczny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój synek rośnie w oczach. Najlepsze życzenia i pozdrowienia dla całej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny tort! Gratuluje odwagi, bo ja narazie się tylko do tego przymierzam mentalnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale odjazdowy tort:)))buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. ah ten stachu.no przystojniak jeden.tort super.brawo masz to cos do robienia tortow.ja ne umiem i juz .mikis robi ale dekoracje to juz moja sprawa.pomysl z posypka dobryno i smaczniejsza masa lukrowa sie zrobila.;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spełnienia marzeń dla synka! Widać, ze solenizant zadowolony. A co do tortu - podziwiam szczerze! Ja zrobiłam tort w swoim życiu jeden jedyny raz i miał wysokość...ok. 3 cm :)))) Wyglądał jak naleśnik! Hmmm, nie wiem, czy kiedyś jeszcze spróbuję, ale wspaniale podziwiać twoje dzieło!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, tort miodzio ! Perfekcja w wykonaniu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesiu, to nie dzieło, a arcydzieło !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie się prezentuje Twoje cukiernicze "Dzieło"
    no i zapewne było pysznościowe :)))
    buziaczki dla Stasia z okazji Urodzin :)
    super facet, a jaki piękny prezent dostał
    dziękuję za odwiedzinki na moim blogu
    i za miłe słowa ...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja! buziaki dla młodego, mój niedługo kończy 2 latka
    p.s. zmieniłam adres blogowy z jeżynowej, nowy masz u mnie w profilu

    OdpowiedzUsuń
  17. REWELACYJNY WYSZEDŁ CI TEN TORCIK:)))

    Zapraszam na wymiankę organizowaną przeze mnie:
    http://kasiulkowetwory.blogspot.com/
    Pozdrawiam- ARTYSTKA26

    OdpowiedzUsuń
  18. zainspirowałaś mnie tym tortem chyba sama spróbuję coś podobnego :-)

    OdpowiedzUsuń