piątek, 2 września 2011

słoiczkowo, dyniowo, kwiatowo i prezentowo






Daawno mnie nie było. Nie mam weny, nie mam siły , "lato nie lato" mnie tak zmeczyło??
Nie wiem , fakt jest taki ,że jakoś tak energia mnie opuściła...
Owszem cos tam robię. Pomalowałam ściany na parterze, położyłam listwy podłogowe, zrobiłam małe przemeblowanie w sypialni...ale jakos nie czuje radochy ktora zwykle mnie ogrania jak cos nowego robie...
Ale za to...Dostałam śliczny prezent od męża.Słodka, cukierkowa klatka, jak z bajki....



Poza tym bieżące prace ogródkowe, koszenie trawy, pielegnacja warzywniaka.Całkiem nieżle w tym roku dzieje się w warzywniaku.No może poza pomidorami , które szlag trafił...
Co zebrałam to do słoiczków popakowałam ;)Cukinia bardzo w tym roku obrodziła, na zdjęciu tylko niewielka częśc tegorocznych zbiorów. W tym roku hitem stała sie cukinia w zalewie curry. Pyszności! Poza tym w słoiczkach wylądowały patisony, buraczki, wiśnie, porzeczki i śliwki :)



Dzis do sloiczkow powedrowały tez pomidory. Pierwszy raz robiłam, wg własnego pomysłu, cos ala przecier, sos pomidorowy.



Mam jeszcze ogródkowy powód do dumy.Udało mi się wychodować wyjatkowo dużą dynie, wie wiem ile dokładnie waży , ale wiecej niż 15kg! :)
Pacholę obok dyni brało czynny udział w hodowli, więc obecność na zdjęciu obowiązkowa! :)


Na koniec kilka fotek z ogródka :)





Sciskam Was gorąco. Mam nadzieję,że mój nastrój poprawi się i niebawem będę mogła pokazać coś ciekawszego :) Buziaki

23 komentarze:

  1. No piękne masz warzywka. Gratuluję plonów. A teraz wypada mi życzyć smacznego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Klatka naprawdę bajkowa! Moje pomidory też zaraza zeżarła, za mokre i za zimne lato było, za to kapusta czuła się, jak pączuś w maśle. A pacholę to chyba samo mniej od dyni waży :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ u Ciebie pięknie!! - aż pachnieeeee :)

    OdpowiedzUsuń
  4. każdego tak nieraz dopada ten brak entuzjazmu ale nie jest tak źle skoro pakujesz do słoików ;)) malujesz i listwy kładziesz, będzie niebawem cieszyć i to, a klateczka, mod malina, mąż fajowy jak takie prezenty daje, uściski ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne zdjecia, slodka klatka i gratulacje z okazji skonczenia remontu
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  6. No nareszcie jesteś! Już myślałam, że gdzieś przepadłaś!A z żółtej cukinii pyszny dżem wychodzi, jeżeli będziesz zainteresowana wstąp do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. No witamy witamy. Widać żeś się dziewczyno napracowała. Pewnie dlatego takie masz zniechęcenie chwilowe. Klatka śliczna pogratuluj mężowi gustu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ankaskakanka, dziękuję, jest smacznie ;)
    Ziuta, Niestety przez to zimne lato bylo niektorym roslinkom bylo bardzo ciężko...a pacholę , owszem lżejsze od dyni :D dziekuje za odwiedzinki
    zetka, miło mi , sciskam :)
    Ula, tak masz rację czasem tak jest , ze handra łapie, strasznie ni lubie tego stanu, z resztą kto lubi ...;)
    B. dziękuje, piękne zdjecia to nieziemski komplement, foty to moja pieta achillesowa:)nigdy nie umiem w pelni oddac tego co chcialabym pokazac
    Dusiu dziekuje, znam dzem z cukini, robiłam w zeszłym roku ;)
    Reni , dziekuje, pozdrawiam cieplo
    Dysiak, myslisz ,ze to deprecha z przepracowania ;) moze i tak.... Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Przetworów narobiłaś, ze hoho....\takiej dyni to ja jeszcze nie widziałam..ależ gigant!!
    Prześliczna klatka
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. I mnie tez długo nie było w blogowym swiatku.
    Klateczka bardzo mi sie podoba i dynia jest superaśna
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. no nareszcie jesteś :)
    dynia z pacholęciem pięknie wyglądają :)
    klatka słodka - wygląda jakby z cukru była :)
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  12. dynia wymiata - juz sobie wyobrazam jaka pyszna zupe z niej uwarzysz :)
    Klatka slodka i godna pochwal - ja ci zazdroszcze strasznie twego meza - hehe - w granicach rozsadku oczywiscie
    pozdrawiam zyczac energii

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna klateczka,nie ma jak fajny mąż ;)
    A dynia po prostu wspaniała.pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne zdjęcia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale masz fajnego męża - klatka urocza! A plonów gratuluję - też właśnie siedzę w przetworach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dynia mnie 'powalila';) gigantyczna! za to zazdroszcze super zapasow w sloiczkach...

    Klatka cudna, tylko nosic na rekach takiego M ;)

    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Klatka fajowa, a te słoiki wyglądają przepysznie :)

    pozdrawiam ciepło i zapraszam do mnie

    http://mojafilizankacodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. A mi się najbardziej spodobała ławeczka na ostatnich zdjęciach - na ciepłe wrześniowe popołudnie z książką w sam raz:) Takich swojskich cukinii i dyni to tylko pozazdrościć - możesz być dumna!
    Radosnych dni życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesiu, jesteś po prostu zmęczona ...
    tyle pracy, malowanie, ogród, słoiki ...
    Pacholę jest urocze :) a dynia - ogromniasta :)
    klateczka rzeczywiście bajkowa :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  20. klateczka miodzik a przetwory az pachną z ekranu kompika :)) pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  21. I Love your BLOG!

    Thank you for the amazing photos!

    I'm your new follower!

    Greatings from switzerland
    Jacqueline ♡

    http://jacquelineswhitehome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń