czwartek, 6 października 2011

kominek.....






Tego jeszcze nie było ,żebym dzień po dniu posty wrzucała ;)Ale jakoś tak mi przyszło do głowy,mogę zaszaleć...
Kominek-koza , mój mąz przywiózł kiedyś z Norwegii. Był w kawałkach i niekompletny(jest do dziś) brakuje mu jednej nogi , oraz kolumny-korony.Nie bardzo wiedzieliśmy jak się nim zająć, mąż wybudował coś w stylu wkładu do kominka i dwa sezony już na romantyczne wieczory się przydał ;)W tym roku coś sie spierdzieliło,tzn prawdopodobnie coś w kominie i w kominku napalić się nie da bo dym bucha do domu....
ale to nic, ważne ,że wygląda:)
Pozdrawiam Was ciepło i moc uścisków przesyłam .

29 komentarzy:

  1. gdybyś nie napisała o brakach, to bym się nic nie kapnęła
    piękną kozę masz w domu :)
    i romantyczną :)
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. jest przepiękny...chwała mężowi!!

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety komin albo piec do czyszczenia . choc ta koza strasznie mi sie podoba .

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie w twoim domu, coraz ładniej i tak po twojemu;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny jest:) Po prostu:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kominek jest cudowny , pamiętasz jak się nim zachwyciłam jak rozmawiałyśmy przez Skypa:). Spróbuj przeczyścić komin i kominek w środku Potem trochę przepalić drzewem liściastym . Komin może być mokry po deszczowym lecie.Pozdrawiam Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kozy!!! Sama mam kozę. Jest ozdobą domu i daje nam ogrom ciepła. Robi na dodatek taki nastrój, że nic mi do szczęścia czasem nie jest już potrzebne, tylko w kozie trzeba rozpalić. Nigdy nie chciałam kominka i chcieć nie będę, choć widziałam nieraz piękne kominki. Ale to nie to. Koza to koza. Mówimy na nią kozuszka:-) Twoja koza jest cudna. To nic, że się coś zepsuło, wygląda i to tez jest fajne. Druga moja koza jest po moim dziadku - stolarzu i ma kuuuupę lat. Nie można w niej palić, bo jest pęknięta, ale jest tak piękna, że nie mogłam jej wyrzucić. Stoi w drugim końcu salonu i udaje piękny kwietnik:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. piekna ta Twoja koza co cieplo przynosi,a jakie fajne ma otoczenie...
    pozdrawiam zatem cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu cudo! Może wspólnymi siłami (z małżonkiem), jednak da się przywrócić wartość użytkową.
    Choć wygląda tak bosko, że ciepło robi się z wrażenia......

    OdpowiedzUsuń
  10. Koza jest przesliczna i bardzo przytulnie wyglada Twoj kacik.piekny domek.Milego dnia

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest naprawdę stylowa. Dodaje uroku wnętrzu a co dla mnie najistotniejsze grzeje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Koza jak marzenie !!! Sam jej widok ciepełko roztacza . Ale rzeczywiście wizyta kominiarza wskazana .
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Urokliwy jest nawet jak nie działa. Ale na pewno da się naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj wygląda!! I to jak!!
    Pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  15. och na pewno jest jakiś sposób by znów dał Wam ciepełko....pięny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna koza, prawie taka jak moja Hrabianka :) a może ptaki gniazdo uwiły w kominie, pozdrawiam serdecznie z deszczowych dziś Jaworzyn

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli dalej dymić będzie, proponuję na romantyczne wieczory świeczki wewnątrz zapalić i też będzie fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Koza wspaniała i ma piękną oprawę. Musi być niezwykle romantycznie przy niej usiąść kiedy grzeje. Mam nadzieję, że jeszcze będziecie mogli skorzystać z tej przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nooooo kochana wygląda to on rzeczywiście zafajniście. Pozazdrościć takiego mebelka. Ja sobie zęby ostrzę na biokominek, bo w bloku mieszkam i komina nie mam a buchających płomieni i romantycznych wieczorów też jestem spragniona, ale one są takie nowoczesne błeeee. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda i prawda pięknie! Trze poszperać po kominie. Szkoda, by takie cudeńko stało bez użycia.

    OdpowiedzUsuń
  21. też mamy kozę zamiast kominka i żadne ciepło nie jest tak przyjemne jak właśnie z rozpalonej kozy ( o rany, jak to brzmi dwuznacznie)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skusiło mnie u kogoś w komentarzach słowo"Niesława"-super.Ale jak u Ciebie pięknie i domowo!Pozdrawiam ciepło i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wygląda. Co do komina to do rodzice do swojej kozy musieli w kominie wkład kominowy robić, by funkcjonowało na lata, ale warto :)

    OdpowiedzUsuń
  24. wspaniały, my jesteśmy na etapie szukania mieszkanka na domek nas nie stać:( ) już mam wizję całego wystroju :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna koza! My też mamy, ale nie tak piękną, nawet nie ładną, pozostała po poprzednich właścicielach. Kiedyś ją wymienię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  26. kominek cudowny, bardzo przytulny kącik... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń