środa, 5 października 2011

Przede wszystkim worki.... ;)i ciut jesieni ...

Przede wszystkim jutowe worki ostatnio zajmuja moje ręce. W przypływie szaleństwa kupiłam duże ŚMIERDZĄCE! worki jutowe po kawie w sporej ilości... Smierdziały tak potwornie(na pewno nie kawowo) ,że najpierw musiałam je kilka razy wyprać , wymoczyć w pachnącym płynie i przez kolejne dni wietrzyć...Jak już smrodu się nieco pozbyłam to uszyłam poszewki na poduszki.Troszkę z tym zabawy , bo to się strzępi, całośc podszyłam płótnem ,co by się nie rozłaziło... ;) Z efektu byłam względnie zadowolona, ale szukałam dalej zastosowania dla śmierdziuchów;)I wpadła mi w oko lampa.Dostaliśmy ją kiedyś , mnie się zupelnie nie podobała,stoi bo stoi , abażur tak zwyczajny ,że aż mnie obrzydzenie brało. No i co? Dawaj worek na niego ! Nie wiem czy nie przesadziłam juz a tymi workami ,ale jak dla mnie teraz jest do zniesienia :)Nadal co prawda nie widzi mi się "mosiądzowata" noga lampy, ale na to juz pomysłu nie mam.

Lampa przed

Lampa po


I z poduchami ;)


Jesień puka do drzwi ,więc wprowadziłam do domu leciutki akcent jesienny :


I na ganeczku też jesień, ale oczywiście w towarzystwie worków.

Zdjęcia wiadomo kto robił więc wybaczcie ;)
Ściskam i życzę duuużo uśmiechu!

18 komentarzy:

  1. Ale super efektownie wyszło!! Zapraszam na moje candy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesławo, chylę czoła;-)
    Workowy zestaw wyszedł świetny.
    Lubię takie klimaty.
    Jesienne pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie wyszło,bardzo mi się podobają poduchy :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ubranka workowe świetne!!!

    A nogę od lampy --Spreyem Ją:)))) W jedynym słusznym kolorze czyli załamana biel!!!!

    Patti

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie ten mosiądz to ni przypiął ni przyłatał. Ja bym nogę maznęła sprejem. W zależności jaki kolorek Ci bardziej podejdzie do ogólnego wystroju: biały, czarny... mnie by się cyna do tych worków widziała, taki wiesz - ni to czarny, ni to srebrny, hahaha) Worki wyszły kapitalnie:)
    Pozdrawiam:)
    PS. Jesienny stroik tez mi się bardzo podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny. Dziękuję ślicznie za miłe słowa. :)
    Kochane jesteście .
    Nogę chetnie przemaluję, myślałam o czyms takim surowym , "betonowym", i tu faktycznie ten spray ala cyna by mi chyba pasował. Tylko nie mam zupełnie doświadczenia w sprajowniu. Nigdy nie malowałam sprejem a na pewno nic metalowego.Czy musze uzyć jakiegoś podkladu czy tak po prostu psik psik na nogę ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem za dziewczynami tez bym ja malnela sprayem.hammerem wprost na noge ze tak powiem worki super.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszło świetnie, ale o spreyowaniu nie mam pojęcia. Jeśli ktoś ma jakieś rady to chętnie przeczytam.

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uśmiecham się czytając. się Gratuluję pomysłu! Ja również zakupiłam śmierdzące worki jutowe po kawie ( i to przez przypadek w nadmiarze). Jedyne, co zrobiłam, to opakowałam w nie doniczki na balkonie. Reszta czeka na lepsze czasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Noge lampy walnelabym na bialo, albo jakos pastelowo, metal tez sie da przemalowac:-)
    A worki fajne, widze, ze naprawde ich sporo kupilas!
    A kompozycje jesienne piekne.
    sciskam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  11. jejku ! widzę że tez jesteś wielbicielka worków. Mnie wpadały w ręce lniane. Jeszcze czekają na szycie.
    Twoje poduchy razem z lampą - strzał w dziesiątkę!
    A metalowa noga od lampy spokojnie da się przemalować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne pomysly.Teraz jest okres kiedy najczesciej wykorzystuje sie worki do dekoracji w polaczeniu z akcentami jesieni. U mnie najczesciej spotykane to (dynie,patisony,orzechy,wrzosy itp)Wyklada sie nimi fantazyjnie rozne pojemniki ,kosze i na nich dopieroelementy dekoracji.Rozne woreczki zapachowe itd. Teraz musze lecic do pracy ale podrzuce Ci kilka inspiracji przy okazji.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. workowy zestaw super, ale przychylam się do opinii Dziewczyn - noga lampy na biało koniecznie, bo teraz śmiesznie to razem wygląda ;)
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej podobają mi się worki w aranżacji tarasowej - super kolorystycznie pasują do niebieskiego drewna. Najmniej podoba mi się na lampie - tą jutę bym chyba naciągnęła?
    Malowałam metal - psik-psik bez przygotowania - masz gładką i czystą powierzchnię. Po kilku psiknięciach dojdziesz do wprawy - nie za blisko bo się robią zacieki i nie za daleko ;-) I lepiej na zewnątrz niż w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomysłowy z Ciebie Dobromir!!

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ciekawie Ci to wyszło:) a co z nogą zrobić? może spróbuj jakoś zetrzeć i ponownie pomalować.

    Zapraszam na moje candy: www.kasiulkowetwory.blogspot.com

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja bym girę przemalowała na szaro,ale nie spreyem bo się będzie świecić jak psu jajca:P a szarą farbą do drewna i metalu. Sposób nałożenia nalepiej gąbką na zasadzie tapowania. Koniecznie szary bo będzie komponował się z napisami i kolorem juty.
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  18. Niiieee no efekty super. Lampie noga wcale nie przeszkadza mosiądz to szlachetny materiał. Oceniając efekty wizualne bo węchowych raczej nie mogę "śmierdziuchy" są super!

    OdpowiedzUsuń